Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

sobota 10.KWI
Stanisław
doniesień: 105 / 14🏆
(1/h) Wynalazłem na mapach kolejny kawałek lasu mieszanego z przewagą świerka, żeby do wczorajszych 30 szyszkówek świerkowych dozbierać choć drugie tyle, żeby wyszła skromna potrawka. Niestety, udało się znaleźć raptem 10 pojedynczych i niedużych (+2 wczorajsze wypadły z torby:) po godzinie łażenia. Zniechęcony skręciłem w pobliską olszynę z nadzieją na czarki, ale dziś - jak na złość, bo akurat chciałem trochę zebrać - nie było ich wcale.
przedwczoraj
Stanisław
doniesień: 128 / 14🏆
(7/h) Ostatnia tegoroczna wizyta na stanowisku smardzów (zadrzewienia głogowe, topole, brzozy), które jeszcze nie zostały zaraportowane. Naliczyłem 11 smardzów półwolnych, trochę już sfatygowanych przez pogodę i ślimaki.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Po przedwczorajszej wizycie wśród smardzów półwolnych, które zostały niemalże ugrillowane przez pogodę, dziś miałem obawy, że ze stanowiska smardzów półwolnych, które widziałem w niedzielę (5 dni bez deszczu i gorąco), zostały zwłoki. Okazało się, że nie jest tak źle - na Wysoczyźnie jest trochę chłodniej, a stanowisko mocno zacienione, więc półwolne tylko trochę podeschły - za to dobrały się już do nich ślimaki (chyba wiedzą, co dobre).

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #128 · Te same smardze 5 dni temu i dziś: 14.5 21:10
    • Stanisław #128 · I kilka pozostałych... 14.5 21:12
    • Stanisław #128 · Piestrzenica olbrzymia, którą zostawiłem do "podrośnięcia" i badań mikro... nie takiego skutku się spodziewałem... 14.5 21:15
    • Stanisław #128 · Za to niektóre piestrzenice kasztanowate mimo gorąca mają się znakomicie: 14.5 21:17
    • Stanisław #128 · I kwiat dzikiej czereśni (chyba?). Z pozdrowieniem:) 14.5 21:18
    • Jarek.N #9 · A te złotówki to tam już były. Fajne porównanie. Gratki 14.5 21:28
    • Muchos #53 · Smardzów zmierzch, ja już ich nie szukam. Teraz na celowniku żagwie, żółciaki i rurkowce. Pozdrawiam! 14.5 21:29
    • Yaga #38 · Pewnie to już końcówka smardzowatych.Szkoda tej olbrzymiej:( Ale nie ma co narzekać,cel prawie osiągnąłeś:)Teraz czas ruszyć po żółciaki,żagwie no i rurkowce:)
      Wczoraj przy okazji wyjazdu odwiedziłam moje drzewo z żółciakiem siarkowym,niestety nic jeszcze nie wyrosło,a dąb w całkiem dobrej kondycji.Pozdrawiam:) 14.5 22:39
    • Nika #92 · Widziałam wpisy o kurkach, krasnoborowiku ceglastoporym i maślakach. Niedługo ruszamy z koszykami. Żałuję tylko jednego, że nie skusiłam się na mitrówki, które rosły pod blokiem, ale obawiałam się bytności piesków w celach wiadomo jakich. Ale i tak się cieszę, bo na żywo zobaczyłam grzyby, które widziałam tylko na zdjęciach, no i przede wszystkim znalazłam moje wytęsknione czarki 😊. Ciekawe co nam przyniesie tzw.sezon na rurkowce? 15.5 10:42
    • Chytra Merry #152 · Tylko złotówkę za smardza, dałabym 5 zł, ale nie znalazłam. 15.5 11:00
    • Nina #62 · Po pięciu dniach - smutny widok piestrzenicy. Ale tak to jest z grzybami, zwłaszcza jak jest sucho i gorąco. 15.5 12:05
    • Zapaleniec S-c #81 · Stanisław opisz jak te grzybki smakują polskiemu organizmowi . ? 15.5 19:46
wtorek 11.MAJ
Stanisław
doniesień: 126 / 14🏆
(12/h) Miała być wizytacja 2 miejscówek z naparstniczkami stożkowatymi, które znalazłem w piątek i na szybko obejrzałem, ale nie dawałem do statystyk. Wyszła wizytacja jednej (lasek topola, wierzba, brzoza), w której naliczyłem ponad 50 szt. (do statystyk dzielę przez 4). Pewnie było ich przynajmniej drugie tyle, ale pokrzywy rosną szybciej i wyżej niż naparstniczki... A drugiej miejscówki w chaszczach głogowych w ogóle nie znalazłem...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dla osób, które odwiedzają głogowe chaszcze, jak ja, polecam wycieczkę w te obszary na krótki rękawek - jak ja dzisiaj, ze względu na temperaturę - niezapomniane wrażenia gwarantowane... :). Mamy 3 dni z rzędu temperatury powyżej 25 st. C., a w prognozach ani śladu opadów - słabo to wróży nie tylko smardzowatym, które i tak już się kończą, ale i ew. innym wczesnym grzybom.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #126 · Trochę fotek bez komentarza: 11.5 19:52
    • Stanisław #126 · . 11.5 19:54
    • Stanisław #126 · . 11.5 19:55
    • Stanisław #126 · . 11.5 19:59
    • Stanisław #126 · . 11.5 19:59
    • Jarek.N #9 · Fajne fotki gratulacje ale tego grzybka nie znałem. 11.5 20:38
    • Muchos #52 · Uuu, opady by nie zaszkodziły... W Krakowie na odwrót - od czwartku przez tydzień deszcz w prognozie 11.5 22:38
    • Yaga #37 · Też wczoraj poszukiwałam smardzowatych w topolach w/g Twoich rad i nic.:(A Ty jak zawsze coś:),superek:)
      U mnie niebo powoli zaciąga się ciemnymi chmurami,zaraz chluśnie.Może i na północ dojdzie:) 12.5 13:17
    • Nika #92 · Żółciak znaleziony prawdopodobnie na pniu buka, bo takie drzewa tam rosną 🤔. U mnie, mitrówki w stanie agonalnym. Upał wyruszył liście, w których rosły. Nawet małe już suchutkie... 13.5 05:57
środa 12.MAJ
Stanisław
doniesień: 127 / 14🏆
(12/h) Ostatnie odwiedziny stanowiska smardzów półwolnych (zadrzewienia i zarośla głogowe, w pobliżu osika, wierzba), które obserwowałem od 24.04. Najpierw baardzo wolno rosły (było dość chłodno), a teraz kilka dni upałów upałów zasuszyło je na amen. 12 szt., w większości zasuszone lub uszkodzone.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Na zdjęciu głównym: cykl życia pewnego smardza: 26.04, 28.04, 07.05 i 12.05. Kiedy już wyraźnie pokazał się trzon, fala upałów go ugrillowała.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #127 · Te smardze półwolne jeszcze jakoś się trzymają, ale wobec braku opadów w najbliższych dniach długo nie przetrwają. 12.5 19:27
    • Stanisław #127 · A te już całkiem zasuszone i mimo że mikre, to już zejściowe (bardziej drastyczne zdjęcia usunięte przez autocenzurę). Pozdrawiam. 12.5 19:31
    • Yaga #37 · Nawet grillowane ucieszyłyby mnie niezmiernie:)Stanisławie coś czuję po dzisiejszym wpisie niedosyt?...
      znam to uczucie...Pozdrawiam:) 12.5 21:00
    • Jarek.N #9 · Fajna historia z życia smardza
      Gratki Stanisław.
      Yaga nie trać wiary
      Pozdrowienia z Lublina 12.5 21:07
    • Stanisław #127 · @ Yaga - to nie niedosyt, raczej bardziej... smutek. Wiem, głupio się smucić z zejściowych grzybków, ale akurat te doglądałem od 18 dni i kiedy wreszcie pokazały się we w miarę wykształconej postaci, z długimi trzonkami (ale wciąż mikruski, jak widać na zdjęciach), to upał je zabił. Cóż, natura... 12.5 21:28
    • Yaga #37 · Wcale nie głupio się smucić.Miałam tak z wieloma grzybkami,doglądałam,fociłam,a nawet podlewałam(ale naiwna jestem😅),a słońce i tak zrobiło swoje.
      Jarku,pozdrawiam z lubuskiego👋 12.5 21:43
    • Adam 86 #112 · Usychają i taka jest prawda, usychają i taki jest fakt ja nawet nie robiłem im zdjęć bo takie suszki ja od razu brałem wysuszone 🥳🌲👏👏👏🌲 12.5 22:49
    • Nika #92 · Fajny kadr z życia smardza 😊 13.5 12:48
wczoraj
Stanisław
doniesień: 129 / 14🏆
(7/h) Wczoraj zakończenie sezonu smardzowego, a dziś - zgodnie z planem - polowanie na żółciaka siarkowego. Dodatkowo zachęciły mnie wpisy z portalu, i to nie tylko z regionów południowych. No i cóż - lepiej być chyba nie mogło: 5 kępek żółciaka na 2 drzewach, w tym jedna całkiem obfita. Zebrałem 1 kępkę i fragment tej dużej na spróbowanie (to moje pierwsze spotkanie z nimi).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Wszystkie owocniki w świetnej formie, bardzo miękkie i soczyste. Po przekrojeniu wydzielają intensywny zapach, jak dla mnie (wbrew temu, co podają niektóre źródła) - bardzo przyjemny, grzybowy. Chociaż... może aż nazbyt intensywny. Zgodnie z zaleceniami obgotuję w wodzie, a potem usmażę - nie wiem jeszcze w jakiej formie. Dam znać o wrażeniach smakowych.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #129 · Na pierwszym stanowisku czereśni tylko resztki zeszłorocznego żółciaka. (O tym, że żółciak lubi wyrastać na czereśni przeczytałem u Łukasza Łuczaja, i u mnie się to potwierdza, bo większość znajdowanych zeszłorocznych rosła na czereśni ptasiej, rzadziej widywałem na dębie). 15.5 15:40
    • Stanisław #129 · Zaledwie po kwadransie, zupełnie w niespodziewanym miejscu (nie rozpoznałem drewna, bo zbyt zbutwiałe) trafił się taki egzemplarz: jeszcze trochę mały, więc zostawiłem. 15.5 15:42
    • Stanisław #129 · Po kolejnym kwadransie, na namierzonej już wcześniej czereśni (złamanej) - kolejne 3 - przynajmniej tak początkowo myślałem... 15.5 15:44
    • Stanisław #129 · Ale gdy w drodze powrotnej zajrzałem pod spód złamanego pnia, ukazał się taki okaz: 15.5 15:46
    • Stanisław #129 · Po drodze spotkałem żagiew orzęsioną (niestety łuskowatej nie umiem utrafić...) 15.5 15:48
    • Stanisław #129 · A na koniec taki dziw natury: konar czereśni ptasiej zrósł się z topolą... hm... Pozdrawiam:) 15.5 15:49
    • młody Werter #285 · Kiedyś jadłem bardzo dobre od Wimara, ale poza tym to nie jestem ich fanem. Raz smażyłem, a raz robiłem z nich mielone i raczej średnio mi smakowały, ale to może ja jestem kiepskim kucharzem😂. I ten siarkowy zapach też mi trochę przeszkadza. 15.5 17:50
    • Yaga #38 · Gratki Stanisławie:) i smacznego.Ciekawa jestem Twoich wrażeń smakowych,mi nie podszedł jako kotlet.Ale jak znajdę to ususzę,zmielę i spróbuję użyć jako panierki . 15.5 18:14
    • Stanisław #129 · Młody Werter, to raczej nie słabe kucharzenie, ale indywidualna wrażliwość i gust. Ja jestem świeżo po degustacji - po 20 min. obgotowania usmażone ala schabowe - i naprawdę mi smakowały. Ale też wiem, że w ten sposób przygotowane może być cokolwiek i będzie smakować:). W każdym razie siarkowy zapach mi nie przeszkadzał - może dlatego, że dodałem szczypiorku, a jak wiadomo cebula ma sporo siarki... 15.5 18:21
    • Chytra Merry #152 · Ale ładnie się prezentują, lubię patrzeć na nie, ale jeszcze nie zbierałam. 15.5 18:32
    • Jarek.N #9 · Poproszę relację o doznaniach smakowych. Gratki zbioru 15.5 18:34
    • beetlejuice #32 · Gratki za namierzenie żółciaków, jak spotkam je w tym roku to też spróbuję jak smakują, bo na razie nie miałem przyjemności. Widziałem te grzyby już na żywo jednak jakoś brakowało mi zachęty na ich pozyskanie do konsumpcji. Pozdrawiam :) 15.5 19:02
    • seBapiwko #123 · Bo odpowiedni żółciak do konsumpcji powinien być młody, mięciutki i soczysty. Jak ktoś za pierwszym razem zbierze starszego to łatwo może się zrazić.
      Ja rok temu zrobiłem nuggetsy w różnych papierkach, zwykłej i gyrosowej. Wszyscy się zachwycali 👍😄. 15.5 19:13
    • Fungia #2 · Gratuluję i pozdrawiam. W minionym sezonie robiłam z nich nuggetsy i mielone. Wszystkim bardzo smakowały. 15.5 21:05
    • Wimar #158 · Seba ma rację, muszą być młode. Kilka razy zbyt długo ociągałem się ze zbiorem i już były niesmaczne. Te, które pamięta Młody Werter ze spotkania w Zwardoniu, były panierowane i włożone do zalewy octowej. Było też leczo z żółciakiem zamiast mięsa. Twoje piękne, chyba wrócisz po więcej 😀 15.5 22:10
    • Stanisław #129 · @ Wimar - na pewno wrócę, bo mi posmakowały. Ale pytanie do Ciebie i innych doświadczonych: poczekać z nimi tydzień to nie będzie za długo? podobno rosną bardzo szybko. 15.5 23:05
    • Yaga #38 · Za pierwszym razem jak znalazłam to były faktycznie przerośnięte i łykowate,ale już za kolejnym, jak ścinałam,to żółtawy sok cieķł po rękach.I właśnie takie zebrałam.Coś mi w tych grzybkach nie pasuje,jakiś posmak.A w occie to jak w occie podobnie prawie wszystko smakuje zależy jakich przypraw się doda.A,że resztki grzybowe zawsze wyrzucam pod świerk na podwórku,to mąż po paru dniach ma świetny dodatek do zanęty:),polecam dla wędkarzy:) 15.5 23:58
    • Yaga #38 · Odwiedzaj te grzybki przy każdej okazji nawet dla samych fotek:) 16.5 00:11
    • Wimar #158 · Stanisław, za tydzień to może być za późno, chociaż może coś uda się jeszcze okroić🤔 Yaga, czasem też tak mam ale w mocniej przetworzonych, np. mielonych jest ok. 16.5 00:25