Stabilna dostępność

Dlaczego nie wszystko widać

Dlaczego niektóre zdjęcia (konkretnie moje zdjęcia tj. Marka Snowarskiego) nie są w pełni widoczne w internetowym atlasie? [wszystko jest widoczne w internetowym atlasie choć nie dla wszystkich]
Czy atlas roślin i atlas grzybów jest "przedsięwzięciem komercyjnym"? [nie jest przedsięwzięciem komercyjnym]
i inne takie pytania z gatunku Dlaczego niektóre rzeczy, które powinny być nie są?

Bardzo się cieszę, że projekty grzyby.pl i atlas-roslin.pl rodzą pytania. I chętnie wyjaśnię jak to działa tym, którzy zechcą przeczytać poniższe.

Jak to działa

Każde przedsięwzięcie ma swoje dwie strony:
  • publiczną - do oglądania, którą prezentujemy światu np. wirtualna scena, kolorowe obrazki, wszystko pięknie buczy, gra i tańczy
  • zaplecze - tam gdzie się "to robi", realny materialny świat, w którym zużywają się ludzie, ich czas, materiały, pieniądze, gdzie Tworzy się coś nowego, nową wartość.
Współcześnie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, żyjemy w świecie iluzji dostarczanej w gotowych obrazkach przez media. Niby wiemy, że za efektownym i perfekcyjnym popisem artysty na scenie stoją jakieś przygotowania. Ale tak naprawdę, kto z nas zastanowi się i poczuje, że są to konkretne lata nauki, tysiące godzin ćwiczeń ciała i umysłu, kilka setek godzin poświęconych na przygotowanie i próby konkretnego spektaklu, zaangażowanie i zarządzanie grupą ludzi, użytkowanie pomieszczeń i sprzętu, transport, walizka kasy na utrzymanie przedsięwzięcia w ruchu, itd. - a efekt kilkadziesiąt minut perfekcyjnego show.
Zwykle tym co odróżnia amatorszczyznę od perfekcyjnego wykonania jest o rzędy wielkości większa włożona praca i inne środki.

Internet jest przedmiotem szczególnej społecznej iluzji, która sprawia, że czujemy (ja też), że jest tam wszystko (lub powinno być) za darmo (i pewnie pojawiło się tam samo bez najmniejszego wysiłku).

Czasem (z rzadka) gdy nie wystarczy nam byle co (a przeważnie wystarcza), to po poskrobaniu pozłotki iluzji okazuje się, że w Internecie przeważa śmieć i przeciętność w której znajdują się pojedyncze perełki. Jednymi z takich perełek są moje atlasy grzybów i roślin oraz inne prowadzone i finansowane przeze mnie publicznie dostępne przedsięwzięcia:

Wszystko to jedzie na tym samym, jednym wózku.

Skąd się wzięły atlasy? Po pierwsze z potrzeby serca - to moje hobby - o tym szerzej w wyjaśnieniu "osobistym", dalej na tej stronie. Samo chcenie wystarczyło by na kilka lat pchania projektu - i wystarczyło. Gdybym poprzestał na gołym entuzjazmie byłaby to kolejna efemeryda - kto jeszcze pamięta "świetnie się zapowiadający" internetowy atlas grzybów naszego młodego kolegi z bio-forum.pl?

Szczery zapał jest koniecznym, ale nie wystarczającym, warunkiem dla stworzenia dużego, głębokiego merytorycznie i przede wszystkim wysokiej jakości - Trwałego Dzieła. Potrzebna są jeszcze ku temu środki: praca, jeszcze większa praca, pieniądze, sprzęt, czas na organizację i utrzymanie projektu w ruchu. Coś małego można udostępnić w Internecie "za darmo" lub niemal za darmo w jeden weekend pomiędzy śniadaniem a kolacją. Gdy jednak materiał jest bardzo duży, nietrywialny, gdy w grę wchodzą dziesiątki i setki terabitów transferu pojawiają się poważne koszty. Taka wikipedia (sprawozdanie jest dostępne na ich stronie) ma budżet tylko swojej centrali około 10 mln dolarów - a nie są wcale rozrzutni. Do tego dochodzą koszty "central terenowych" i przede wszystkim koszty umieszczone w firmach użyczających sprzęt i łącza - to kwoty przynajmniej o rząd wielkości większa niż budżet centrali. O koszcie "darowizny robocizny" nie wspomnę, bo będzie to już zbliżone do budżetu korporacji Google.

Na szczęście, z zamierzenia zakresu, moje atlasy są o rzędy mniejsze. Mają też systemowe wykluczenie tabloidyzacji informacji, która to przypadłość nęka wikipedię. Koszty utrzymania atlasów (wraz z forum i innymi projektami) w Internecie to (w ostatnich latach) mniejsze kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie.

Od początku moją ambicją było stworzenie wartościowego Autorskiego Działa, szeroko udostępnionego w Internecie. Dzieło miało być Autorskie - bo żywię ogromną wiarę w to, że rzeczy nieprzeciętne są realizacją idei konkretnej osoby.

Projekt grzyby.pl powstał w 1997 roku, bio-forum.pl to 2001 rok, projekt atlas-roslin.pl 2002 rok. Do tego czasu koszty utrzymania były stosunkowo nieduże (to były "małe strony www") i ponosiłem je z "własnej kieszeni" - z zawodowych zarobków. Potem koszty zaczęły znacznie rosnąć - efekt rozmiaru i ogromnej popularności atlasów.

Wtedy uświadomiłem sobie jeszcze jeden aspekt - projekt może trwać dzięki stabilnym fundamentom tj. takim, które zapewnią, że nie zniknie przy pierwszych, drugich lub kolejnych moich trudnościach osobistych, finansowych. Podstawowym kluczem do stabilności musi być zaprogramowana Niezależność Finansowa projektu. Mówiąc wprost chodzi o to, aby dla jego utrzymania nie były podbierane pieniądze z domowego budżetu - kosztem dzieci i rodziny. Wewnętrzna opozycja pomiędzy moim hobby (rozwijanie atlasów, inne projekty) a dobrem moich dzieci i szerzej rozumianej rodziny, byłaby tak czy inaczej zabójcza, a przynajmniej ograniczająca, dla projektu.

Jak na razie udaje się finansować projekty niezależne od domowego budżetu. Koszty pokrywane są z trzech źródeł - sprzedaży reklamy, sprzedaży praw do publikacji moich zdjęć, artykułów i książek oraz ze sprzedaży wersji na płycie lub Pełnej Wersji on-line.

Przyjrzyjmy się bliżej tym źródłom dochodów. Ich stabilności i perspektywom.

nn

Reklama na stronach. Ciekawe ile znacie dużych, popularnych forów internetowych bez reklam? Bio-forum.pl nie ma ani jednej reklamy (poza dyskretną autoreklamą projektów atlasu). Reklama na stronach atlasu grzybów i roślin jest nienachalna - ogranicza się do stopki tekstowej niektórych stron. Zauważcie, że nie ma obrazków, zwłaszcza nie ma migających obrazków, wyskakujących okienek i innego syfu. Ile znacie sajtów o podobnej wartości, nie wypchanych śmieciem reklamowym? Mimo tych ograniczeń dochody z reklamy stanowią główne źródło utrzymania projektów w Internecie.

Moje osobiste dochody z praw autorskich tj. tantiemy od książek, honoraria za artykuły i za moje fotografie. Trochę tego jest ale to niestety niewielkie kwoty - przez 11 lat jeszcze nie pokryły kosztów sprzętu fotograficznego ale jestem dobrej myśli (od 11 lat używałem dwóch b. drogich aparatów i tylko jednego niezbyt drogiego obiektywu, do tego dwóch statywów [jeden zgubiony] i dwóch głowic). Cóż, z pisania są konkretne pieniądze tylko, gdy produkuje się romanse dla kobiet tak, aby można je było potem przerobić na scenariusz komedii romantycznej lub telenoweli. Zarabiać na "fotografii przyrodniczej" (która mnie nie bawi)? To potrafi tylko kilka osób na kuli ziemskiej.

Przychody z atlasów w wersji DVD i dostępu do Pełnej Wersji to druga noga finansowania (obok reklamy) projektów i forum. W praktyce planując pokrycie kosztów balansuję pomiędzy wpływami z reklamy a wpływami z form atlasów.

nn

Prawdopodobnie w związku z obecnym stanem gospodarki - straciłem ostatnio (koniec 2008) istotne wpływy z reklamy a kolejne zostały ograniczone (koniec 2009) i jeszcze jedne są obarczone większym ryzykiem. W tej sytuacji mogę albo obniżyć próg dla reklamodawców - dopuścić reklamy mniej lub bardziej nachalne albo szukać większych dochodów gdzie indziej. Mogę też przenieść projekty na tanie słabe łącze, gdzie nie mógłbym udostępniać większości fotografii (kiedyś już tak było) - ale to ostateczność.
nn

Ponieważ żywię ideologiczną niechęć do zaśmiecania "krajobrazu stron" reklamą (myślę, że tę niechęć podziela większość z Was) - położyłem nacisk na wpływy ze sprzedaży form atlasów.

Wpływy z DVD w ostatnich latach były dość stabilne i finansowały w najlepszym razie do 1/3 kosztów projektów atlasu i bio-forum.pl. Niestety i tu dało się zauważyć pewną tendencję zniżkową - efekt kryzysu i większej dostępności szerokopasmowego Internetu.

Tzw. Pełna Wersja on-line powstała kilka lat temu w celu zapewnienia komfortowego dostępu do atlasów dla autorów zdjęć. Dostępu, który nie jest zapychany w szczytach ruchu. Spełnia tę rolę do dzisiaj. W związku ze zmniejszeniem dochodów z reklamy i wersji DVD, próbuję obecnie w większym stopniu wprowadzić finansowanie utrzymania projektów z tego źródła.

Wydaje mi się też, że zakup czegoś konkretnego - jak DVD lub konto dostępowe, jest czytelną i uczciwą formą wsparcia projektów. Bez częściowego zasłonięcie niektórych zdjęć - dla zwrócenia uwagi, mało kto decyduje się na dostęp do Pełnej Wersji. Co jest zrozumiałe - stąd te ograniczenia normalnego www. Tym bardziej, że funkcjonowanie atlasu w Internecie będzie w przyszłości bardziej zależne od tego źródła finansowania (albo od reklam).

Konkluzja

Sytuacja była inna rok temu, inna jest teraz, inna będzie za rok, są fluktuacje, są i trendy. Muszę się w tym znaleźć mając do wyboru:
  • pad projektów i forum - zniknięcie ich z Internetu albo przeniesienie na słabe tanie łącze, co będzie niewiele lepsze od padu
  • zapchanie ich nachalnymi reklamami
  • znalezienie możliwie dogodnego źródła finansowania
pracuję nad tą ostatnią alternatywą. Raz słońce, raz deszcz - tylko ten kto jeszcze pamięta, jak ślimaczyło się forum do lata 2009, może docenić jak śmiga teraz.

A teraz osobiście

nn

Doskonale pamiętam początek moich projektów - wiosną 1997. Osiągnąłem wtedy pewną pozycję zawodową i idącą za tym finansową. I jak to zapewne bywa po całkowicie absorbującej człowieka walce o byt, poczułem pewną pustkę. Może są tacy (wątpię) co potrafią przejść do porządku dziennego nad brakiem poczucia głębszego sensu funkcjonowania w roli małego trybika w tak abstrakcyjnej dziedzinie gospodarki jak sektor usług finansowych. (To zapewne ta alienacja pracy o której piszą filozofowie.)
Mówiąc górnolotnie, poszukiwałem sensu dla swojego życia.

Więc Atlas Grzybów zrodził się z potrzeby zrobienia czegoś Sensownego, wymyślonego i zrealizowanego Przez-Mnie-Od-Początku-Do-Końca. I tak to stopniowo poszło - przez bio-forum.pl i atlas-roslin.pl którym bardzo intensywnie będę zajmował się w najbliższych latach.

A z upływem czasu (człowiek się starzeje) coraz więcej mojej uwagi zapełnia kwestia Stabilnej Dostępności i jej systemowe, finansowe podstawy.

Co możesz zrobić

Można nic nie robić.

Jeśli atlas grzybów lub roślin jest Ci do czegoś potrzebny możesz zakupić dostęp do pełnej wersji atlasu i tym samym wesprzeć istnienie projektów.

Copyright © 2009 by Marek Snowarski – formularz kontaktowy/contact form
wersja publikacji 15.02.2017.www · ostatnio zmieniana/last modified 30.11.2009 · została utworzona/was created 23.11.2009
Zalinkuj tę stronę kodem (przykładowy tekst linku dostosuj do swoich potrzeb):
<a href="http://www.grzyby.pl/idea-atlasu.htm">Stabilna dostępność - Grzyby Polski, Fungi of Poland grzyby.pl</a>