aktualne występowanie grzybówwpisz swoje doniesienie

Raport z doniesień o grzybach 2016.11.21 — 12.04 01:14

szczegółowa mapa i tekst doniesień dla województw

W razie wątpliwości co do rzetelności któregoś doniesia proszę nie prowadzić polemiki w bazie (chyba, że składając swoje doniesienie z grzybobrania) a raczej zgłosić uwagę bezpośrednio do administratora bazy.

W tym miejscu, w Pełnej Wersji atlasu, znajdują się bardzo pomocne w ocenie sytuacji czy i gdzie idzie ku wysypowi:
• histogram sezonu z różnymi atrakcjami, m.in. ze slupkami obrazującymi rozkład (do 100%) zgłaszanej grzybności w danym dniu
• 9 map poszczególnych zgłoszeń: a) osobne dla każdego z ostatnich 7 dni, b) zbiorcza dla ostatniego weekendu (soboty i niedzieli razem), c) zbiorcza dla dni powszednich przed lub po weekendzie

 uwaga - sprawdź  ⇒ nowe opcje dostępu do Pełnej Wersji - natychmiastowa realizacja
Sezon grzybowy 2016 trzeba uznać za zakończony, czyli czas na krótkie podsumowanie. Wiosna nawet zaczęła się nawet obiecująco. W czasie licznych wycieczek rowerowych spotykałem dorodne smardze, czernidłaki również podobną do twardzioszków kruchaweczkę (o nazwę musiałem się pytać na bioforum.)Późną wiosną i wczesnym latem niestety nie miałem czasu na wycieczki do lasu, ale doniesienia z Dolnego Śląska może nie były rewelacyjne ale zachęcające. Paweł zbierał ładne kozaki czerwone i szare. W połowie lipca wyjechałem na pierwszą część urlopu na Pomorze Zachodnie. Z grzybami trafilismy w "10". Był ogromny wysyp w zasadzie wszystkich grzybów może oprócz gatunków typowo późnojesiennych (zielonek, rydzów, opieniek), natomiast z Dolnego Śląska dochodziły niezbyt optymistyczne wiadomości. Nadchodziła silna susza. W połowie sierpnia znowu wyjechałem na kilka dni na Pomorze z grzybami już było gorzej ale jeszcze można było coś nazbierać. Niemniej z głównymi zbiorami czekałem na ostatni wyjazd urlopowy na przełomie września i października. No i doczekałem się.... Zbieranie grzybów przypominało raczej żebranie. Jedynie gdzie można było coś znaleźć to nieliczne kozaki rosnące nad brzegami jezior. W lasach przez suszę nie było nawet grzybów trujących. Identyczna sytuacja była na Dolnym Śląsku. Wymienialiśmy "optymistyczne" milki ale nie wierzyłem, że sezon bedzie stracony. I udało się. Nareszcie przyszły deszcze. Październik i listopad zrekompensował nam poprzednie chude miesiące. W miarę wolnego czasu jeździłem na południe Wielkopolski i oczywiście w okolice Oleśnicy i Twardogóry. Grzybów nie brakowało, w szczególności podgrzybków, ale też prawdziwków, maślaków, opieniek. Zresztą kto się pofatygował w tym okresie do lasu to sam widział i...zbierał. Bardzo Wam dziękuję za miłe milki, piękne zdjęcia i w ogóle wymianę informacji. Szczególne podziękowania należą się (tutaj przepraszam, że nie jestem w stanie wymienić wszystkich) Pawłowi Lenartowi za optymizm, i wiarę w odmianę losu do samego końca oraz za prowadzenie bardzo ciekawego bloga Tazokowi i Sznupokowi za przepiękne zdjęcia i opisy beskidzkiej przyrody Pawłowi Jelenia Góra za podpowiedź co do skutecznego środka p-ko kleszczom Krzyśkowi z Lasu WBożeni i innym za optymistyczne wpisy i podtrzymywanie nadziei co do odmiany grzybowego losu. A największe podziękowanie należy się oczywiście naszemu Adminowi za prowadzenie najlepszej strony dla Leśnego Bractwa. Kto z Was ma ochotę porozmawiać na temat grzybów, wymienić doświadczenia etc. niech pisze na podany adres e-mail. Odpowiem na pewno. Do widzenia Lesie Przepiękny Do widzenia Sosny Bór tworzące Do widzenia Osiki Drżące zielonki skrywające Do widzenia Świerki Strzeliste wieże przypominające Do widzenia Młodniki Sosnowe gdzie maślaki swoje miejsce mają Do widzenia Brzozy Białolice gdzie kozak ale i muchomor schronienie znalazły Do widzenia Modrzewie Liść Zrzucające gdzie maślaka złotego znaleźć można Do widzenia Polany Trawą i Ziołem porosłe które kanie i pieczarki za mieszkanie sobie obrały Do widzenia Dęby Potężne gdzie borowik chętnie wyrasta Do szybkiego zobaczenia Lesie Pozdrawiam serdecznie Leśne Bractwo:)

Annap

2016.11.30 22:42 (na dzień 30-11)
raport tekstowy — małopolskie
To był wypad na pożegnanie. Może na dobrą wróżbę ?gąski są wszelakiego rodzaju..ale tak jakoś ich nie zbieram. Ten rok był fantastyczny. Rozważam ok.100 litrów grzyba. Te zdjęcia to tylko ułamek moich zbiorów. Do usłyszenia.. darz Grzyb..

dzidek

2016.11.30 19:02 (na dzień 30-11)
raport tekstowy — śląskie
Prawdopodobnie dzisiaj rano widziałem ostatni raz w tym roku jadalnego grzyba. Były to zamarznięte zieleniatki. W tej chwili za oknem sypie sobie śnieg i tak sobie myślę że to już jest koniec chyba że zdarzy się jakiś cud. Czas zatem na podsumowanie sezonu wyjątkowo długiego i naprawdę udanego. Co do grzybów to najwięcej nazbierałem się kozaków różnego rodzaju a późną jesienią zieleniatek. Niestety co do prawdziwków to nie był to wyjątkowo udany rok przynajmniej na terenie województwa śląskiego. Nie mogę narzekać jeżeli chodzi o kanie i maślaki. Jeżeli chodzi o miejsca to moje zbiory odbywały się przede wszystkim w moim lasku niedaleko osiedla na którym mieszkam. W tym roku rozszerzyłem obszar poszukiwań z pozytywnym rezultatem. Najbardziej jednak cieszy mnie coraz większa różnorodność grzybów na tym terenie - w tym roku pierwszy raz znalazłem prawdziwki, podgrzybki czerwonawe, smardza i gąski siwe. Wybrałem się te kilka razy w rożne nowe miejsca w okolicach Gliwic ale bez spektakularnych rezultatów. A teraz czas na czynnik ludzki raportu. Dzięki portalowi miałem przyjemność poznać osobiści dwójkę bardzo fajnych ludzi i świetnych grzybiarzy w osobach Tazoka i Emila. Dzięki Tazokowi uzbierałem swojego pierwszego ceglastoporego i poznałem smak zbierania grzybów w górach. Dzięki jeszcze raz ! Z Emilem umówiony jestem na przyszły rok - na pewno będzie fajnie :-) Natomiast tegorocznym objawieniem na portalu jest dla mnie Bazylia. Jej liczne doniesienia o zbiorach kozaków i prawdziwków przyprawiały mnie o palpitacje serca ale też mocno dopingowały do kolejnych wyjść. Nigdy bym nie przypuszczał, że w pobliżu Gliwic mogą być lasy z takimi grzybami. Serdecznie pozdrawiam ! Dziękuję innym osobom za miłe komentarze, adminowi za kilkukrotne wyróżnienie moich wpisów. Wszystkim życzę aby sezon 2017 zaczął się jak najwcześniej. Dzisiejszy wpis nie oznacza że nie będę już chodził do lasu ani tu zaglądał. Jak coś znajdę to napiszę. Pozdrawiam.Darz Grzyb!

grzybiara

2016.11.30 14:11 (na dzień 30-11)
raport tekstowy — wielkopolskie
Witam wszystkich bardzo cieplutko. Dzisiaj przy przedsmaku zimowej aury pojechałam na swoje ostatnie grzybobranie, po ostatnie już maślaczki. Lekko prószący śnieg przypominał co to za dzień jest obecnie. Na swoich miejscach oddałam się zadumie nad minionym sezonem, wyobraźnia podsuwała dawno nie widziane podgrzybki i borowiki, a w realu okazało się że tak naprawdę coś udało mi się spod sosenek wydłubać. Całe 22 szt maślaczków, i to wcale nie w najgorszym gatunku. Suche, dostojne, widoczne kawałki kapeluszy wśród igliwia - czekały na mnie, aby to zakończenie sezonu uświetnić. 0,5kg świeżego grzyba. Wracając do mijającego już sezonu zwariowanych pogoni po lasach za grzybkiem, to podobnego - mizernego - sezonu nie pamiętam. Lipiec i sierpień- sezon letni nie był zły. Zapowiadało się cudowne rozpoczęcie sezonu- jednak w praktyce to to rozpoczęcie było też końcem. Wiadomo, letni zbiór, bogaty w grzyby - spowodował u mnie szeroko rozumiane rozdawnictwo, konsumpcję od ręki itd.- dobrze, że przezornie coś tam zostawiłam na później. Dzięki panu Markowi i portalowi do woli mogłam podziwiać zbiory innych obfitujące z okazy, o których mogłam pomarzyć. Portal i Wasze cudowne wpisy pozwoliły mi nacieszyć oczy pięknymi widokami lasów, zbiorów, jeziorek, strumieni górskich. Byłam dzięki Wam wszędzie- w cudownych górach, na pięknych Mazurach, w borach dolnośląskich i na Pomorzu oraz Kaszubach. Wpisy natomiast wywoływały cudowne uczucia- zachwytu, zadumy, nostalgii, tęsknoty- każdy wnosił zupełnie co innego. Zupełnie inaczej iść samotnie do lasu, a zupełnie co innego poznawać tak miłe i różnorodne grono zagrzybionych podobnie jak ja i móc z nimi dzielić się własnymi spostrzeżeniami i zbiorami. Do tego dodać należy przemiłe dopiski i związaną z nimi wymianę myśli i spostrzeżeń. Wszystko to zostało "uszyte" na miarę zwariowanej grzybiarskiej społeczności. Mało tego dochodzą do tego różnorakie "wynalazki" leśne- jak strój pszczelarza przeciw owadom, zawieszki grzybowe na drzewach, pomysł na przenośne śmietniki w lesie...... Chcę pozdrowić serdecznie i podziękować: duetowi S@T, WBożenie, Monice z Wrocławia, Grazce, Lawendowej, Whisipi, Mariannie, Pawłom, Emilowi Wojtkowi, Witowi, Andre, Krzykowi- dawno Ciebie tu nie było?, Zibiemu, i wielu wielu innym, których wpisy są częścią tego miejsca. W Waszych jakże różnych wpisach jest spora dawka niebanalnego dowcipu i humoru, co dodaje portalowi sporo pikanterii. Dziękuję Wam Wszystkim za przemiłe towarzystwo i wpisy. Po zakończeniu biegania za "grzybem" nie pozostanę w domu jak misio w gawrze, ale nadal będę w lasach, ale już w roli obserwatora, zbieracza śmieci i wzrokowego łowcy zimowych piękności- nie zbieram, no może ucho bzowe. Wam z kolei życzę pełnych koszy zimowych grzybków i cudownych doznań już w zimowej scenerii. Kończę sezon siedząc w cieplutkim pokoju, w wygodnym fotelu, popijając przepyszną kawkę, z kuchni dociera zapach suszących się maślaków. Fotek z dzisiaj nie udało mi się wrzucić do laptopa, a więc fotki sprzed kilku dni. Darz grzyb Wszystkim i do przyszłego- oby lepszego- sezonu......:)

mi_1

2016.11.27 23:50 (na dzień 27-11)
raport tekstowy — śląskie
Rano spojrzenie przez okno cofnęło mnie z powrotem do łóżka. Jednak po godzinie nie wytrzymałem, przecież dzisiaj miałem zamknąć sezon. Na szczęście po drodze do lasu deszcz się gdzieś stracił i mogłem spokojnie rozpocząć grzybobranie. Sam jeden w lesie, wszystkich wymiotło, nawet myśliwych, którzy tydzień wcześniej ostro strzelali. A grzyby jeszcze są, tylko już w dość złym stanie. Wprawdzie po kilku cieplejszych dniach niektóre zdezorientowane maluchy wystawiły z mchu i traw swoje ciekawskie łebki, ale większość podgrzybków dobrze dostała po głowach od wcześniejszego mrozu. Mimo to znalazłem w 3 godziny 57 sztuk i na dokładkę 3 kanie i 5 kępek opieniek. Ale to już koniec, zimowych nie zbieram, więc zostają mi spacery, jak zatęsknię za lasem. A las jest jak kobieta, młody wiosną i latem tętni życiem i kolorami, a potem, kiedy już ma sporo lat, nadal jest piękny dla kogoś, kto go kocha i widzi piękno w szczegółach, ale i w całości, w jego duszy. Dokładnie tak samo, jak piękną na zawsze jest kochana kobieta. Tak więc drogie grzybiarki, kochajcie i bądźcie kochane. Do zobaczenia w przyszłym roku.
Copyright © by Marek Snowarski – formularz kontaktowy/contact form
wersja publikacji 17.04.2016.www · została utworzona/was created
Zalinkuj tę stronę kodem (przykładowy tekst linku dostosuj do swoich potrzeb):
<a href="http://www.grzyby.pl/foto/wystepowanie-0.htm">Raport z doniesień o grzybach 2016.11.21 — 12.04 - Grzyby Polski, Fungi of Poland grzyby.pl</a>